Łączna liczba wyświetleń

środa, 8 czerwca 2011

kruk i paw.

kruk mądry raz do pawia zawitał,
ukłonił się i o zdrowie zapytał.
paw dumny tylko się napuszył,
pogardliwie pięknym ogonem wzruszył.
jak śmiesz, kruku, nie będziesz do mnie się odzywał!
leć już, uciekaj. nie będę zatrzymywał.
z takimi jak ty ja nie chcę przebywać,
nie możesz się przecież do mnie umywać.
kruk na to w te ozwał się słowa:
pawiu, twą zgubą jest twa pusta głowa.
i ten ogon bogaty mieniący się barwami,
z tymi ozdobnymi cennymi oczkami.
cóż poczniesz, pawiu, gdy przyjdą pany,
kiedy dla nich się nie licząc zostaniesz oskubany?
i skończy twój ogon, twe piękno, mój drogi geniuszu,
na jakimś tandetnym, damskim kapeluszu.
nie wszystkim należy się podobać,
łatwo w kłopoty można się wpakować.
i cóż, żem nie wspaniały i nie tak zjawiskowy?
acz skórę zachowam i godność i nie trafię na panien głowy.
bo swoje piękno mam, pawiu, elegancjo na pokaz ginąca.
ja budzę je w tych, w których trzeba, i nie będzie ten urok miał końca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz