Łączna liczba wyświetleń
środa, 29 czerwca 2011
brak konkretnego tutułu zawdzięczam totalnemu chaosowi.
KAC. moralny. najgorszy. epic fail. ja pierdole. czuję się jak zbity pies. zawaliłam sprawę po całej linii.. Ty też, ale ja Tobie i tak wszystko wybaczę. ja wiedziałam, że ta impreza to zły pomysł ale gdzieś jeszcze tli się nadzieja, że to wszystko nadal jest do ogarnięcia.. nie mogę jednak sterować innymi tylko dlatego, że mam swój jeden cel, najważniejszy.. to prowadzi tylko do złego. I wcale nie czuję się dobrze, gdy ktoś na środku ruchliwego placu krzyczy co do mnie czuje biegnąc z bukietem kwiatów. czuję się głupio i tak mi wstyd.. bo co ja im powiem. Nie czuję się dobrze, gdy ktoś poświęca dla mnie wszystko. "ej, weź mnie ze sobą, będę Ci gotował, robił masaż, całował w stópki i szyję" kurwa, mam tak... wiele? Mam coś, o czym wielu może pomarzyć.. mam szczere uczucie. I to w kilku egzemplarzach. to tak.. mało? jednak mało, bo jednostronnie w zasadzie. Pierdolone "łańcuszki". Ona Ciebie, Ty mnie, ja jego a on.. nikogo. (?)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz