Łączna liczba wyświetleń
poniedziałek, 13 czerwca 2011
heal me.
wiadomość przygotowana do wysłania.. raczej..: byłam nie do zdarcia ale Ty rozwalasz mnie na atomy. Myślałam słuchając Cię jednym uchem, choć bardzo chciałam poświęcić Ci teraz całą moją uwagę. Teraz, kiedy to właśnie do mnie przychodzisz w potrzebie. Nigdy bym nie pomyślała, że tak wyjdzie, że w ogóle jeszcze się zobaczymy. Ciekawe jak długo potrwa ta sielanka. Ty mówiłeś, ja w tym czasie myślałam jak fajnie jest znów po prostu siedzieć z Tobą na jakimś głupim placu zabaw w środku nocy. Jak mi się to podobało.. I choć chciałabym dla Ciebie jak najlepiej i serce mi się kraja, kiedy Tobie jest źle, ja czułam się siłą rzeczy taka jakaś.. odbudowana w środku. Chciałeś po prostu przyjechać w środku nocy i przytulić się, wygadać.. nie wierzę. wyszły stare sprawy.. nie wiedziałam, że było tak źle. ale to plus, że mówimy o tym otwarcie.. Jeszcze trochę tej otwartości i w weekend przy piwku chyba i ja Ci wszystko opowiem.. i tym razem nie będzie tak, jak na tej jebanej plaży. cóż.. coś dla mnie i dla Ciebie: Kazik - Gdybym wiedział to co wiem. Chyba bardzo dobrze odda to, czego mogę jednak nie powiedzieć. Odda też w pewnym sensie naszą sytuację. Aha.. I nie lubię jak mnie przepraszasz...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz