Łączna liczba wyświetleń
czwartek, 10 maja 2012
Kazik grać, k...a mać!
Dziś Sonisphere. Po 2 zaliczonych, trzeci sobie odpuszczamy :) Za to o wiele chętniej zobaczę KULT, który zagra 12 maja na dziedzińcu UW :) tam dopiero jest klimat. Po ostatnich wydarzeniach, muzyka Kazimierza i reszty jest mi jakaś bliższa, toteż nie patrzę na rozmiar imprezy, ale na jej wartość dla mnie. W sumie mogłam się ruszyć na Ursynalia, ale jak pomyślę o tej kinderiadzie na nowym Nightwishu, to od razu przechodzi mi ochota na cokolwiek. Niestety, nawet w takim środowisku zdarzają się ludzie, których chętnie bym zutylizowała. Coraz częściej niestety zauważam, że kinder to stan umysłu.. Jak sobie przypomnę tego gościa w koszulce slayera patrzącego na tandetne wisiorki w sklepie z pamiątkami, pytającego który z tych krzyży jest najbardziej "szatanistyczny", czy gościa w koszulce z MoP który nie znał Oriona, lub tą 15 latkę na rockmetal feście, dzięki której "śni mi się monstrualna pizda żarłoczna jak kosiara" (dzięki, GrabaŻ) to najpierw mam ochotę się z tego pośmiać, ale później już mi się nóż w kieszeni otwiera. a dlaczego? Bo to się mnoży.. a jak czegoś jest za dużo, to i śmiać się odechciewa.. Ale na Kulcie zawsze była klasa.. nawet jak ktoś miał dostać w mordę, to chwilę później pił z tym drugim piwo w braterskim uścisku. W ogóle.. oni są jak rodzina. masz poczcie, że jesteś wśród swoich bardziej, niż gdziekolwiek. Mniej brudu, niż gdziekolwiek.. Mam nadzieję, że jak co roku, bilety będzie można dostać przy bramie..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz