Łączna liczba wyświetleń
piątek, 4 maja 2012
boże jak śmiesznie
Dziady na maturze hahaha, polałam niewąsko :D <człowiek skurwiel> znienawidzona lektura dała w końcu o sobie znać. :) ale dobrze, że nie tyczyło się to matury mojej, 2 lata temu :) wybór był oczywisty.. bo Lalka akurat całkiem przyjemna, więc tegoroczni problemu mieć nie powinni. :) mogłam sobie jednak poprawić wyniki i napisać to raz jeszcze.. rozszerzenie też. teraz jak na to patrzę, to dałabym radę bez problemu. Ale.. jak to mówią, mądry człowiek po fakcie. No nic. Wiosna upływa mi pod znakiem totalnej sielanki. zmiany w towarzystwie, lekkie staczanie się i wyznawanie "jebiemnietoizmu" mają jednak swoją cenę.. głupota bowiem, to ogromne pójście na łatwiznę, ale ostatnio jakoś o reputację nie dbam.. I nie wierzyłam, że kiedykolwiek będę postępować według znienawidzonego "żyj chwilą". chyba właśnie to robię... Popełniam błędy, tracę honor.. ale czuję się bardziej wolna od uczuć..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz