Łączna liczba wyświetleń

sobota, 27 sierpnia 2011

nostalgiczny dość wieczór. Idealny na picie do lustra i zastanawianie się nad rzeczami, nad którymi zastanawiać się średnio widzę sens.. ale cóż, zostałam dziś sama, chłopcy balują na witolinie a ja nie mam jak dojechać.. do radzymina też mi sie teraz srednio usmiecha. jak zwykle wszystkim planom powiedziałam żeby na mnie nie czekały. Cóż... Głos Ewy Demarczyk wlasnie dobiega do mych do uszu a jest w nim coś, co mimo cichego tonu ustawionego w słuchawkach z glosnym hukiem od razu uderza do głowy.. przydałaby się nutka wina do lepszego prowadzenia tych jakże smutnych melodii. Ja dziś jak widać nie piję a myśli krążą mi po głowie dokładnie takie, jak po kilku kieliszkach.. straszna ma wada, że nie moge powstrzymac tych wszystkich złych myśli, tego, że zapamietuje w ludziach wady, wszystkie krzywdy.. ciągle krążą mi po głowie i wywołują zarówno szybsze bicie serca, jak i drżenie rąk. i tylko grają mi słowa:

Nie widziałam cię już od miesiąca
I nic, jestem może bledsza
Trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca
Lecz widać można żyć bez powietrza
Gdy się miało szczęście, które się nie trafia
Czyjeś ciało i ziemię całą
A zostanie tylko, tylko fotografia
To jest, to jest bardzo mało...

Ada, jeśli to czytasz.. to dotyczy nas obu więc proszę. zobacz, że można i.. ogarnij się.



1 komentarz:

  1. Czytam...
    Ogarniam się wciąż próbuje, ale znów nie wychodzi... czasem nie potrafię powstrzymać łez, które znów płyną mi po policzkach, jak wczoraj, gdy zadzwoniłam do Ciebie..

    Przykro mi. Kocham Go. Tak bardzo.. życzę szczęścia.. ale to wszystko już chyba nie ma znaczenia. Jutro przeczytaj moją notkę... Jutro dam.

    OdpowiedzUsuń