Cześć Olu! Chciałbym Cie najmocniej przeprosić, że się tak długo nie odzywałem. Nie wiem, po prostu byłem ciągle zajęty pracą, a jak wracałem do domu, nie miałem na nic siły. Chciałem Cię również przeprosić za ten weekend, gdy mieliśmy się spotkać i nic z tego nie wyszło. Przepraszam. Mam nadzieję, że Twoje problemy z przyjacielem, o których opowiadałaś się rozwiązały i jest już dobrze. Dziś na stacji metra poczułem Twój zapach. Od razu przypomniały mi się Twoje oczy i płomienne włosy. Ciągle pracujesz czy masz już wolne? Jeśli chciałabyś spędzić miło czas, daj znać. Byłoby mi bardzo miło, gdybym znów mógł ujrzeć Twój uśmiech.
uśmiech.. a kto powiedział, że jak człowiek się uśmiecha, to z radości?
i tak na koniec, totalnie od czapy ale nie mogłam patrzeć.. młode, kurwa, tępe mamuśki. zapamietajcie sobie jedną zasadę. Dziecku można radzić, można a nawet trzeba pomóc, podpowiedzieć pewne rzeczy i wspierać go w działaniach ale nigdy, kurwa, nie dyktujcie mu i nie wykonujcie wszystkiego za nie. Jeśli nie chcecie miec wypranego emocjonalnie noł lajfa gnebionego w szkole i na ulicach, to miejcie to na uwadze. I nigdy, przenigdy, nie przekłuwajcie małym dzieciom uszu i nie wpierdalajcie tam zlotych kolczyków, to też ssie i trąci kiczem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz