Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 1 lipca 2012

czemu nie śpię..?

o 4 pobudka.. jaka pobudka, skoro nawet nie zmrużyłam oka. jak zwykle zajmuję się pierdołami, a oto efekt dzisiejszej rozkminy wraz z drobnymi nowinkami:
jeśli jest coś, z czym kiepsko sobie radzisz  - zmierz się z tym, nie uciekaj. nie milcz. nie zostawiaj niedokończonych spraw, które Cię dręczą. Walcz do końca o spokój umysłu. Walcz o czyste sumienie. Nie zadręczaj się, nie odpuszczaj, po prostu popchnij to konsekwentnie możliwie jak najdalej. On znów się do mnie odzywa. A z każdą kolejną wiadomością buduję w jego kierunku większy mur. On właściwie sam to robi swoim zachowaniem. Sam dobija ostatnie nadzieje, skoro ja nie mogłam. Dzięki takim konfrontacjom wiem, że tylko on może już do końca pozwolić mi zrozumieć. Dzięki niemu "odczarowuję" się i uczę obojętności. Teraz włożę wszystkie uczucia w to, w co powinnam.. zainwestuję w tych, w których warto. Mam "dobre" uczucia.. tylko trochę niewłaściwie ulokowane. Oby to się zmieniło.. Ja po prostu chcę wyjaśnić kilka rzeczy i na tym zakończyć. Nie będę się zadręczać. A w pracy chyba umrę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz